„…i sobą też gardze bo cierpię przez to,
że nie potrafię czasem odwrócić się plecami,
od tych ludzi którzy ranią mnie
i maja mnie za nic…”

tak teraz właśnie czuję… hmmm
depresja?

skąd,- jestem normalna….

wolę zerwać tą przyjaźń niż każdego dnia wysłuchiwać

wyimaginowanych jęków psychiki czekających na aprobatę…