zapasniczka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

Po pierwsze. Nigdy więcej przeprowadzek.
Przynajmniej na trzecie piętro.
Teraz to dopiero powieje poezją z bloków…

Czuję się zmęczona conajmniej tak jagby
mnie ktoś zadeptał…
co jest w moim przypadku bardzo możliwe.

Po drugie. Nigdy więcej picia alkoholu na pełnym słońcu.

to rzeczywiście było poparzenie drugiego stopnia…
ups!

A teraz zaśpiewajmy razem…
niech cały świat się dowie że mamy wakacje :D

No cóż może rym mi sie nie udał ale miałam dobre chęci…
I tak zakładam z Wilusiem SQad :]
Pozdrawiam Ziommmm…
(ostatnio to już było przegięcie! hehe)

Czyli ostatecznie wersja jest taka iż
lipiec siedzę w domku
i wyrywam się co jakiś czas
na Pieczary strzelić sobie po browcu :-”

Już 9 większa Impra się szykuje,
bo nasza Krysia kończy kolejny piekny w swoim życiu rok…

Ale narazie Ciiii…

A w sierpniu wyjeżdzam na obozik do GD.
i dobrze
A do Budy napewno nie wrócę…
Nie wiem po co…
Nie chce tam wracać…
zapewnie nikt nie chce….

~~~

Może to nie jest mój wyśniony
Ale darzę go szacunkiem za muzykę którą robi…
(I oczywiście przed rokiem 97 z „upiększanie” śródmieścia w W-wie :*)
ERO :* ze składu JWP

65.jpg

~~~

„Nigdy więcej nie chce widzieć światowych wojen
XXI wiek ja idę po swoje boję się o przyszłość choć
żyje z dnia na dzień codziennie bezradność mnie na łopatki
kładzie nie chcę widzieć pogardy rodziców do dzieci niech
zginie do innych rad sprzeciw nigdy więcej łez bólu i goryczy
nie chcę na cmentarzu więcej palić zniczy nigdy więcej
stracić chęci i zaparcia do swoich szacunku rodzinny poparcia
bliska wymarcia jest planeta ziemia czasem nie starcza na kolejne
wydarzenia punkt odniesienia gdzieś tam w oddali brak jest pomysłu
jak ją ocalić krzywda zwierząt to dla ciebie obojętność ziemi objętość
już dla nas nie starcza każdy każdego swoją winą obarcza szukałem
poparcia lecz odnalazłem pustkę za chwilę usnę z dziwnym przeświadczeniem
pomóżcie ludzie ja sama świata nie zmienię”

Vienio&Pele
„Nigdy więcej”

To na tyle kończę.

Elo!

W sumie nie wiedziałam że dziś jest pierwszy dzień lata…
czy czegoś tam….
Poszłam sobie dziś do budy…
jak gdyby nidy nic…
A tu sie okazało że z 37 osób zostało tylko…5
zrobiliśmy sobie angielski… i spadamy :)
Poszliśmy na waksy na Tuszyny…
Już nie mówię w jaki stanie wróciłam do domu :D
spieczona, spalona i obolała….. nietrzeźwa…
Ale teraz już jest wszystko wporządku :)

~~~
Cóż za ból…
Kto mnie nasmaruje kremikiem??
~~~

Elo!

Ma się wkońcu to 17 lat,
ale czy to coś zmieniło?
nadal nie mogę głosować w wyborach,
nadal mi nie sprzedadzą browara w biedronce :]
a palic to nie pale bo i po co? :>
Myślę że 17 to bardzo piękny wiek…
dzisiaj to nawet kawa smakowała inaczej-
jagby lepiej :-)
Nie przerażają mnie także 2 testy z Historii…

~~~

A teraz coś z innej beczki…
ładny sobieprezencik jeszcze w maju zrobiłam…(;
3 miejsce na międzynarodówce…
no coż ale nie będę za dużo o tym pisać,
bo szczegóły mogą się ujawnić…

Teraz robię sobie małą przeprowadzkę :)
Parapetówa połączona z imprezą ur.
za około 2 tygodnie :]

nie bedę sobie DZIŚ psuć humoru
i nie wspomnę o szkole… ):

A wakacje?

Chciałabym,chciała… mieć :D

Bułgaryja to jest to, ale wciąż stoi pod znakiem „?”

wraz ze skończeniem 17 lat wracam myślami do mojej młodości…

4957c1661d18499abd9e3c13903e609a.jpg

Bardzo lubiłam tekie małe…zwierzaczki (:
Ach jak ten czas PŁYNIE. ><> ><> ><>

Buziaczki.

344c9a8e212a8b5d4a451abfce301591,3,1.jpg

Elo.


  • RSS