zapasniczka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

No dorwałam się do mego bloga…
Nie na długo…
W piątek jadę na zawody…
(off corzzz… dostać w dupe :)
Ale jak to mówi Skotuś…-
„Nie wnikajmy w tą sprawę…”
tzn. Wyłączam się, Nie ma mnie-
I nie będzie, aż do odwołania…
Dobra spadam
pozdrawiam wszystkich czytających

~~~

„Marność nad marnościami
i wszystko marność…” Kohelet

Mój Polonista był by ze mnie dumny… :/
A i tak mam go w dupie…

ef1fd1fb0567cbc8f33a6e582266732f.jpg

Elo!

Nawet nie wiecie jak bardzo,
mogą boleć mieśnie po treningu…
Czuję się zmęczona- dziwne prawda?
Ale za 2 tygodnie zawody….
trzeba się trochę bardziej przyłożyć :/
(Nie żebym tego nie robiła)
Ale to jest ostatni rok w kadetkach więc,
myślę że w pierwszą 7 się załapię :]
Będzie ciężko- ale się postaram…
Dziś na treningu nauczyłam się
paru niezłych trików- może mi pomogą….
o ile jeszcze coś mi może pomóc (:
Teraz to tylko ten rok zdać a potem, będzie już tylko lepiej- musi być….
dalej utrzymuję,
że moja Historyca jest nie z tego świata.

~~~

To chyba wszystko jak na sobotę :-)
Miłego Weekendu…
Elo!

P.S.
MaRaSk- ja się przynajmniej na niej znam :)
radzę Ci nie myśl sobie za wiele,
bo się poślizgniesz :-)

Ostatnie moje OOM,
nie było źle,nie było dobrze…
Czyli można powiedzieć, że wyszło na +
Nie wspominając o dziwnych powiązaniach,
Kraśnika z Warszawą- o ile takie były…
przejdę od początku do końca…
~~~
Niedziela: Waga- wszystkie przeszły…
Poniedziałek: Walki (na szczęście nie moje…)
-bzzzzyy- A niekórym to tak wiał halny w plecy, że aż zasypiali gdzie popadnie…
_x_x_x_x_
_x_x_x_x_
_x_x_x_x_

ocenzurowane zdjęcie…

Poniedziałek południe: waga ! 45.700 !
-_-I jest dobrze…-_-

17:00- wyjazd na oficjalne otwarcie OOM
Ktoś puścił głupią famę że raper prowadzi…- chciałam wyskakiwać przez okno :-)

Otwarcie samo w sobie bylo niezłe…
duże wrażenie na mnie zrobili Matrixowscy…

Ale tancerek to było przesadnie za dużo…
Już nie napiszę, że nie mogłam patrzeć jak się niektórym sadło wylewa….

Potem już tylko Viktroia wszystko wykrakała :-) (Wielkie ELO!)

Kapselek odleciał a bzyk przyleciał :-)
Nie ma to jak zwierzęcy instynkt..

Niedziela… Już lepiej nie wspominam…
Na samą myśl, boli każda cząsteczka mojego ciała…

Nie tylko psychicznie ale i moralnie :)

To się kurczę nzaywa konflikt…
~~~
Zdjęcie w pokoju 211
tak się bawiły dziewczyny z Gwiazdy…

100_1032.jpg

ELO!


  • RSS