zapasniczka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

To głupie,
ale od pewnego czasu,
(dokładnie Luty 2003)
„ktoś” zabrał mi „wszystko”
Tzn. nie tak dosłownie…
Mówiłam kiedyś,
że zapasy są moim życiem.
I to właśnie życie,
zostało mi już zabrane…
długo to znosiłam,
próbowałam dać do zrozumienia,
ale widcznie „ta” osoba
jest tak niekompetentna i pusta,
że tego nie zrozumiała…
jeśli chodziło jej o to
by być pierwszą…
udało jej sie to.
Pochłania swoimi problemami
oraz swoją osobą wszystkich…
Inni są już teraz tylko
jej cieniami…
Ale istnieją jeszcze ludzie,
którzy nie uważają jej
za ósmy cud świata…
i za to ich cenię.
Zależy mi tylko na Olsztynie…
Potem z tym skończę…
Dzięki niej wypaliłam się…
Tego właśnie chciała…
—Być pierwszą—
—osiągneła cel—

No więc tak…
Jak sam tytuł wskazuje jezdem
po pierwszym egzaminie gimnazjalnym…;P
Co za ulga :]
Jutro następny mnie czeka…
Matematyczny…ale jak to mówi
Landrynka „Spoko majonez”.
Słucham „Aniele”…
i ogólnie sie relaxuje…
na razie wielka BUŹKA
Bo nie jest źle….

Wróciłam na neta,
po długiej z nim rozłące…
poniewaz w domciu moj komp,
jest popier…y i zawiesza się na mojej stronce :P
i nie moge pisac na nim notek….
zostaje ino..
windows XP w szkole i u Ciotuni ;)
A wczoraj były Harczenka,
tak znane w środowisku zapaśniczym
zawody.
Nio…:) zajełam pierwszą (!) lokatę…
to by było na tyle…:P
Nara ludzie.
P.S. Pozdrowienia dla Artura T. z
Budowlanych Łódź…
-widziałam Cię
a Ty mnie nie…:P

Moje losy ważą się nad wyjazdem na mistrzostwa Polski
i spotkanie z Kozą…
wiem że to źle…
Powiem więcej to bardzo źle!!!
Gdybym nie poszła na ten zacofany w-f w
poniedzialek 27 pażdziernika 2003 roku…
to wszystko było by wporzo:*
Nio… i kould bi że nie pójdę w
ten poniedziałek do szkoły no to na razie tyle…
DUPA Z WORECZKIEM Qrwa stawowym
i tak pojadę na te zawody. Buźka for all

  • RSS