zapasniczka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2003

Już za kilkadziesiąt godzin zacznie się nowy rok szkolny a ja będę miała wrażenie że Krzysiu stracę Ciebie Kofanie na zawsze.
Dlaczego ja tak myślę przecież nie raz zostalam potwierdzona w tym jak bardzo mnie kochasz… nie mogę pisac jakoś..tak..wsyd…
Ale ja sie mojego uczucia do Kozy nie wstydze…bo to szczere uczucie:)
Tak, tak moi drodzi histeryczki i matematyce będą nam włazic na głowę od drugiego września
NIc na to nie poradzimy (chyba że potraktujemy je pałą za rogiem:)))))
Nio jush sobie trochę pojęczałam mogę kończyć… Buziaki dla was wsystkich :***** Dobranoc Koza:*

To jest najnudniejszy okres w moim życiu ale zarazem słodki czas sielanki…Kiedy sie już pozwiedzało wszystkie obozy i poznało wiele Kóz (hiehiehie)…
Ale niestety jush za kilka dni będzie trzeba wrócić do szarej rzeczywistości(mówię tu o zieli i lewej(nauczycielkach które nie są ludzmi) buuu..)
Na pocieszenie dodam że od pierwszego wrzesnia zaczynają się także treningi (jeeeeee, hurrrra)… Lecz oduwam że w tym roku będa mnie przytłaczały psychicznie jedna osoba i jedna rzecz, mianowicie: Koza (Buźka dla Ciebie) i ten okropny test pod koniec trzeciej klasy, drgawek dostaję jak o tym myślę…
Chyba rzucę się w odmęty tej rzeki, która znajduje się 10 metrów od mego domu…
Po krotkim namysle stwierdzam że to jednak nie najlepszy pomysł…
I tym jakże milym aspektem kończe moja notkę…papa

Jednak wychodzi na to, że nie mam się z czego cieszyć….(płacz)
jeżeli nie zobacze Kozy przez następny rok On na pewno znajdzie sobie kogoś buuuu…(szloch)…. Bo tak to jush z chłopakami bywa: jak się ich kocha to oni muszą mieszkać conajmniej 180km. dalej…;(
No bo niektórzy swoje pasty zobaczą 27 sierpnia i inne materace…. a jeszcze inni siem szlajaja po zqmplonych działkach…
Ja wiedziałam że tylko mnie spotyka taki pech buu…
I chociaż płaczę dogłębnie całą dusza wierzę, że się wkrótce spotkamy…
1.gif

WŁAŚNIE WCZORAJ DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE JEDNAK KOZA MNIE KOCHA…
CZY TO NIE WSPANIAŁE UCZUCIE KIEDY MOŻNA POCZUĆ SIĘ KOFFANĄ?? ALE NIESTETY ODLEGŁOŚĆ KTÓRA NAS DZIELI STANOWI DOŚĆ DUŻY PROBLEM…(on mieszka w Gdańsku a ja w Bydgoszczy.. no dobra w tej dziurze KOronowie ale na jedno wychodzi…)
ALE WSZYSTKO WSKAZUJE NA TO ŻE JEDNAK NIE KŁAMAŁ BO SIEM STRASZNIE CZERWONY ZROBIŁ… ;))) JEST JESZCZE JEDEN PROBLEM NIE SPOTKAM GO CO NAJMNIEJ PRZEZ NAJBLIŻSZY ROK… BUUUUU CZY TAK ZAWSZE MUSI BYĆ WSZYSTKO PRZECIWKO MNIE???? POMÓŻCIE MI TO PRZETRWAĆ….PROSZĘ…
KRZYSIU JEŻELI TA NOTKA DOSTANIE SIĘ PRZEZ PRZYPADEK W GRANICE TWEGO WZROKU WIEDZ, ŻE48.gif
I NIGDY NIE PRZESTANĘ….
A te róże przy moich notkach będą tylko dla Ciebie….

Jak nie mam o czym pisac to piszę glupoty…więc jeżeli macie slabe nerwy nie czytajcie poniższej notki…z góry dziękuję…
Nie myślę dziś wogole… mam wolną chatę do jutra wieczór
więc zapraszam wszystkich chętnych na imprezę (proszę zatrudnić chirliderów) będzie beka na 102… Piwko kupię nie ma sprawy…Możliwość nocowania wolne łóżka i podłoga… tylko z gośćmi troszeczke kruchutko…
dopra koniec bo jeszcze bedziecie chcieli przyjść…
ale skoro chcecie nie ma problemu…acha kozy szczególnie zapraszam…;p

bez temat

1 komentarz
Nie mam o czym pisać nikt mnie nie kocha, Koza odszedł na zawsze Jaki tego skutek?? Że mam zamiar tylko siąść i wyplakac siem w poduszkę. To jest dobry sposób….zawsze jak jest mi źle to tak robię. Jest jeszcze żyletka – zawsze mam ślady po najgorszych chwilach w moim życiu na lewym nadgarstku… Wiem że źle robię, ale to mi przynosi straszną ulgę, lecz kosztem wiecznych blizn. Wieczne złe chwile zostawiają na zawsze takie ślady. Może się znajdzie ktoś w moim życiu kto rozświetl mrok mojej duszy, i obdarzy mnie prawdziwa miłością ze wzajemnością… Wierze w to że taki ktoś jest… I czeka na mnie…kiedys go na pewno spotkam… Mam taką wielka nadzieję… Trzymajta siem ludzie….

Nie czekajcie na mnie z utęsknieniem, na gg niedługo powrócę z dumą w sercu albowiem był ktoś na tych wakacjach kto rozświetlił swym światłem moje życie…(LAndryna nie mówię o Tobie ale także jesteś wielka)…. MArtusiu za Tobą też tęsknię(spróbuj nie przyjechać z KOzą na memoriał Franciszka HArczenko:)). A od czasu do czasu można spotkać przemykającą przez mój blog Zuzę, w każdym razie przyzwyczaiłam sie do Ciebie… POzdrawiam was wszystkie…dziś już będę w mym internetowym świecie w domu… za pomocą stałego łącza hiehie…:> żegnam


  • RSS